OPIS:
W Europie bożodrzewy pojawiły się około roku 1740, wtedy to nasiona z Chin do Francji
wysłał Pierre Nicholas D'Incarville. Niestety, ten francuski jezuita był raczej słabym botanikiem - myślał,że są to nasiona sumaka lakierodajnego.
Toxicodendron verniciflua z którego żywicy wytwarza się lakę. Różni europejscy fachowcy zauważyli pomyłkę ale zupełnie nie znając tego gatunku zaczęli
nazwali go każdy na swój sposób:
-Linneusz nazwał "to coś" Rhus succedanea
-Anglik Philip Miller nadał nazwę Toxicodendron altissima
-inny Anglik Philip C. Webb wymyślił nazwę Rhus Sinese foliis alatis
- Jakob Friedrich Ehrhart z Utrechtu nazwał bożodrzewa Rhus cacodendron .
Pomimo tego galimatiasu, uroda i walory użytkowe sprawiły, że bożodrzew bardzo
szybko zyskał popularność w całej Europie.
Podczas swojego krótkiego życia (zwykle nie więcej niż 50 lat) bożodrzew może osiągnąć ponad 25 metrów wysokości,
Jest jednym z najszybciej rosnących drzew, młode zależnie od warunków mogą przyrastać 1 do 2 metrów w ciągu roku.
Korona dość luźna, w młodości zaokrąglona z czasem wydłuża się. Swój egzotyczny wygląd bożodrzewy zawdzięczają ogromnym pierzastym liściom
osadzonym na nielicznych grubych pędach. Liście starych drzew, złożone z 15-25 listków mają zwykle ok. 60 cm długości, ale
na silnie rosnących pędach (np. odroślowych wyrastających po ścięciu drzewka przy ziemi) bywają ponad dwa razy dłuższe. Dlatego jeśli nie mają Państwo miejsca na duże drzewo, to mogą go Państwo traktować jak bylinę: po ścięciu wiosną przy samej ziemi bożodrzew wypuści bardzo silne pędy (mogą osiągać 3 metry wysokości) z ogromnymi, blisko półtorametrowymi liśćmi. Wyglądają imponująco!
Nie tylko liście zdobią bożodrzewy. Bożodrzewy są dwupienne: w czerwcu podczas kwitnienia szczególnie efektownie wyglądają egzemplarze męskie z 40-centymetrowymi gęstymi wiechami drobnych, bardzo nektarodajnych kwiatków. Kwiatki na egzemplarzach żeńskich są mniej liczne ale wkrótce pojawiają się na nich i wiszą do zimy liczne owoce - owocostany bywają używane do suchych bukietów.
Jesienią liście zwykle opadają zielone po silniejszych przymrozkach, nigdy nie przebarwiają się.
Ciekawostką są obecne na listkach gruczołki (od nich wzięła się polska nazwa), tzw. nektarniki pozakwiatowe (takie nektarniki są również w kątach nerwów na liściach różnych gatunków surmii). U nas zwykle gruczołki pozostają nieczynne, w nieco cieplejszym klimacie wydzielają nektar - taki jak kwiaty.
Bożodrzewy bardzo cenili Chińczycy: od tysięcy lat stosowali w tradycyjnej medycynie do leczenia mnóstwa chorób (od zaburzeń umysłowych po wypadanie włosów), liśćmi karmili
larwy jedwabnika z gatunku Samia cynthia.
W krajach o klimacie cieplejszym niż nasz bożodrzew bywa rośliną inwazyjną - łatwo się rozsiewa, po ścięciu wydaje odrosty korzeniowe.
UPRAWA: Drzewo wybitnie słońcolubne, bardzo odporne na suszę. Doskonale czuje się w miastach - świetnie rośnie na glebach zbitych i skażonych, zarówno wapiennych jak i bardzo kwaśnych.
Na glebach wilgotnych rośnie bardzo silnie do późnej jesieni i słabo zdrewniałe pędy mogą cierpieć podczas surowych zim - dlatego w chłodniejszych rejonach bezpieczniej jest sadzić bożodrzewy na glebach raczej suchych. Młodym bożodrzewom posadzonym na odpowiednim stanowisku mogą najwyżej podmarzać czubki pędów (nie zagraża to ich istnieniu), dorosłe są zupełnie mrozoodporne
Bożodrzewy bardzo dobrze znoszą przesadzanie - ale koniecznie wiosną, tuż przed rozwojem liści.

|




| |